środa, 28 lipca 2010
Inny świat...
Marzenia nie są po to by o nich myśleć ale przede wszystkim po to by je spełniać, jeśli nie te największe i najtrudniejsze do osiągnięcia to chociaż te mniejsze ale równie ciekawe. Oto spełniłem kolejne z moich marzeń i zakupiłem sobie gitarę basową. To w formie nagrody za ukończenie studiów. Piękna, czarna, czterostrunowa Yamaha RBX 170 pozwala mi teraz nie tylko delektować się muzyką płynącą z głośników ale też samemu tę muzykę tworzyć. Pozwala przenieść się w niedostępne dla wielu wymiary w których przepełnione głębokim basem pokoje sprawiają, że piękniej być nie może i, że tak właśnie mogło by wyglądać niebo gdzie obok pięknych kobiet i hektolitrów darmowego piwa muzyka dawała by największą przyjemność... Rozmarzyłem się, wracam więc do tego świata i proszę nie przeszkadzać... ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz