wtorek, 6 lipca 2010

Motywuj...

Siedzę na ławce a wokół mnie szare blokowisko
Wiele bym dał żeby na chwilę zmienić to wszystko
Czasem tak nie wiele trzeba by osiągnąć szczęście
Czasem brak mi motywacji, nie potrzeba nic więcej
Wokół sami pesymiści nie wierzą w me zwycięstwo
Z takimi ludźmi obok iść na przód nie jest lekko
Beata śpiewała kiedyś, że jestem żołnierzem
Czasem bardziej harcerzem jednak staram się zmężnieć
Raz na wozie a raz pod nim chociaż robię co mogę
Częściej jak z kulą u nogi muszę chodzić na piechotę
Myśli przelewam na papier tylko tam są serio wolne
Tylko  tam są w stanie przetrwać nawet gdy wywołasz wojnę
Szukam tej pieprzonej motywacji gdzie tylko się da
Znajduje tylko zwątpienie i to mnożone przez dwa
Ambicje postawione wysoko i chęci by je spełnić
Coś blokuje mnie od środka i nie wiem jak to zmienić

Dziś dzień jak co dzień minął mi kompletnie niezauważony
Chciałem zrobić coś dobrego lecz czas nieudolnie spieprzony
Rano pobudka i do pracy a tam czas wyjęty z życia
Wracając zakupiłem flaszkę i coś słodkiego do przepicia
Upadłem nisko już na tyle, że piję sam do lustra
Odbicie w nim zawsze wysłucha przecież mamy te same gusta
Znów ta gorycz w ustach i smak własnej porażki
A życie w każdej chwili wciąż tak samo z nas drwi
Niejeden już dawno wybrał inne wyjście i zamknął na klucz drzwi
Nie było braw ani werbli tylko pot krew i gorzkie łzy
Lecz mocno wierzę w to, że nadejdzie dzień zwycięstwa
Pokonam wrogów złamię bat wyrwę murom zęby krat
Wyprzedzę tych co z przodu chcą zmieniać mój świat
Taki mam plan i daj mi Boże siłę bym w życie go wprowadził
W chwilach niepewnych bądź blisko bym mógł się poradzić
Bym spojrzał na świat inaczej i niczego już nie stracił

1 komentarz:

  1. Twoje słowa jak zwykle pełne zycia ale ja chce powiedziec jak co roku dowidzenia :) jak wzykle o tej porze jade do pracy wiec spotkamy sie dopiero we wrzesniu :)

    OdpowiedzUsuń