sobota, 27 listopada 2010
Kocham...
Kocham... Takie wieczory jak ten. Siedzę sam popijając burbona, zagrywając sobie od czasu do czasu na basie, z głośników tym razem nowa płyta z wytwórni alkopoligamia a mianowicie "Blow", polecam wszystkim szukającym czegoś pomiędzy... No właśnie, pomiędzy czym? Dobrem a złem, jawą a snem, gitarą a skrzypcami, kanapką z szynką a kanapką z serem... Kocham... Mieć myśli poukładane tak jak teraz. Kocham... Ten niesamowity burbon spod szyldu Pana J. B. Na portalu, który robi furorę na świecie (fejsbuk) wyszło mi w jednym niby przypadkowym teście, że postać literacka pasująca do mnie najlepiej to Konrad z III cz. dziadów, uważający się za nadczłowieka i gardzący innymi. No i to chyba nie był przypadek, nawet nie zdziwiłem si gdy kilka osób kliknęło "lubię to", no proszę jak poznać kto co o mnie myśli. Nie mam im tego za złe bo coś jest na rzeczy z tym Konradem. Kocham... Czuć tę wyższość nad wszystkim co mnie otacza, to takie naturalne i oczywiste, że... Nie pasuję tu i robię wszystko by to udowodnić to sobie i innym...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ja tez kocham ten stan... jak w piosence Hej 'papierosy, kawa, ja'. My to sie chyba urodzilismy samotnikami co?
OdpowiedzUsuń