niedziela, 20 czerwca 2010

Weekend

Weekend... Zaliczam do udanych, Nie chce mówić z jakiego powodu ale wierzcie, że był wyjątkowy. Za dwa dni bronię pracę licencjacką, każdy kto już to przechodził mówi, że nie ma szans, żeby nie zdać, jest to podobno formalność i tego się trzymam, nie przejmuje się tym aż tak bardzo jak by "wypadało". Weekend... Czasem dzieją się rzeczy których nigdy byśmy się nie spodziewali, rzeczy, o których nawet ciężko myśleć aż tu nagle okazują się faktem. Tak, jestem nastawiony bardziej pozytywnie niż zwykle, tak ma być bo ważny dzień przede mną, mimo, iż jest tylko "formalnością" chcę dać z siebie max, więcej niż zwykle i oczywiście zrobię to... Zwyczajowo jest tak, że piękne chwile trwają krótko, za krótko. Są przebłyskiem w naszej świadomości i zostawiają tam silny i widoczny znak. Trwając tak na prawdę kilka sekund są w stanie zostawić długie wspomnienia oddziałujące na nas przez długi okres czasu i za to należy je cenić. Życie jest chwilą wspomnienia i doświadczenia są wieczne więc zbierajmy i kolekcjonujmy je jak coś niespotykanego i niepowtarzalnego a nasze życie będzie bogatsze. Weekend... Tego długo nie zapomnę...  

1 komentarz:

  1. och widze, ze cos powaznego sie stalo i az gembusia sie usmiecha kiedy czyta te slowa, ze jest ok, ze jest pozytywnie :) a na obronie pokaz im na co Cie stac niech zobacza jaki jestes dobry :D ja osobiscie bede trzymac kciuki pamietaj!!

    OdpowiedzUsuń