środa, 22 czerwca 2011

Anoli

Nie było mnie tu dawno, wiele się zmieniło, bardzo wiele. Osoba dla której powstał ten blog i dla której wylewałem tu swoje myśli stała się osoba dla mnie w życiu najważniejszą, została moja dziewczyną. I chociaż przez cały ten czas od założenia pierwszego bloga i pierwszego kontaktu z nią do przełomu ostatniego roku nie spodziewał bym się takiego obrotu sprawy to jestem obecnie najszczęśliwszym facetem na ziemi. Kolejne moje myśli wędrują już nie na edytor tekstu a prosto do niej, prosto w jej serce. "Blog" był częścią ostatnich 6-7 lat mojego życia, służył do kontaktu z nią, służył by uzewnętrznić moje wnętrze, sprawił, że pokochaliśmy się i poznaliśmy na tyle by stworzyć szczęśliwy związek. Dziś zamykam etap "blogowania", wracam do realnego świata, wracam bo tam czeka na mnie Ona. Anoli, kocham Cię ;*

1 komentarz:

  1. Ostatni komentarz? Tak masz racje, warto gdzies to zanotowac, zapisac bo nikt nam nie uwierzy... Czasem nawet ja nie wierze w to co sie dzieje, choc powinnam bo to najprawdziwsze uczucie.. Wiele sie dzialo po drodze, moze wlasnie jestesmy tacy silni bo tak duzo o sobie wiemy, znamy swoje zachowania i sposob myslenia. To co, dla jednych jest niepojete my jak najbardziej rozumiemy, to co dla innych nie ma racji bytu, my przyjmujemy z parobata. MY (i przeszly mnie ciarki, nie mowiac o lzach krecacych sie w kacikach oczu) nie ma mnie ani Ciebie, jestesmy My i niech tak juz zostanie. Niech swiat sie kreci a my razem z nim... a jednak gdzies obok zyjac tylko dla siebie. Jesli Bog jest rezyserem to powinien dostac Oscara za dlugometrazowy film o milosci. A My? A My odegrajmy swoje role jak najlepiej potrafimy, moze tez zasluzymy na nagrode :* I wiesz co? Poznalam Denvera, pozniej Bartka, a w koncu zostalam przy Skarbie i bede go strzegla jak tylko sie da :* Kocham Cie Denver!

    OdpowiedzUsuń